Poniżej możesz obejrzeć pełną rozmowę, którą przeprowadziłem z Dawid Zięba — psychoterapeutą, psychotraumatologiem i seksuologiem.
Podcast powstał w ramach charytatywnego projektu „Studenci dla Zdrowia”, realizowanego przeze mnie w 2025 roku w ramach Fundacja The Presja z myślą o zdrowiu psychicznym studentów i młodych dorosłych.
Choć rozmowa została przygotowana właśnie dla środowiska akademickiego, poruszane w niej tematy są bardzo uniwersalne.
Rozmawiamy między innymi o:
👉napięciu psychicznym,
👉uzależnieniach i nawykach,
👉samotności,
👉presji,
👉regulacji emocji,
👉potrzebie ulgi,
oraz o tym, dlaczego człowiek czasem wybiera strategie, które z jednej strony pomagają przetrwać, ale z drugiej zaczynają go stopniowo niszczyć.
To nie jest rozmowa o „słabości”.
To rozmowa o ludzkich mechanizmach, emocjach i sposobach radzenia sobie z przeciążeniem.
Obejrzyj cały odcinek i zapoznaj się również z najważniejszymi wnioskami, którymi podzieliłem się w ramach tego wpisu.
Jeśli czujesz, że któryś z poruszanych tematów dotyczy również Ciebie — pamiętaj, że możesz skorzystać z mojego profesjonalnego wsparcia psychoterapeutycznego.
Czasem jedna rozmowa potrafi być początkiem bardzo ważnej zmiany.
Uzależnienie nie jest problemem moralnym.
Jest próbą poradzenia sobie z bólem.
Moje przemyślenia wokół zjawiska uzależnień
Wiesz, mam czasem takie poczucie, że ludzie bardzo szybko oceniają siebie za różne rzeczy, które robią, żeby sobie ulżyć.
„Nie powinienem tyle pić.”
„Znowu uciekłem w telefon.”
„Nie umiem przestać.”
„Coś jest ze mną nie tak.”
A później pojawia się wstyd.
I jeszcze więcej napięcia.
I chyba właśnie to napięcie jest jedną z najważniejszych rzeczy, o których rzadko rozmawiamy.
Bo większość ludzi, których spotykam, nie chce się zniszczyć.
Oni po prostu są bardzo zmęczeni.
Zmęczeni ciągłym myśleniem.
Udawaniem, że wszystko jest okej.
Presją.
Samotnością.
Byciem „ogarniętym”.
Byciem silnym.
Byciem wystarczającym.
I czasem alkohol, imprezy, marihuana, ciągłe scrollowanie czy cokolwiek innego staje się po prostu sposobem, żeby na chwilę przestać to wszystko czuć.
Na chwilę odpuścić sobie siebie.
I szczerze?
Myślę, że bardzo ważne jest to, żeby przestać patrzeć na siebie wyłącznie przez pryzmat tego, co robisz.
Dużo ważniejsze jest pytanie:
„co dzieje się z Tobą pod spodem?”
Bo człowiek bardzo rzadko robi coś bez powodu.
Nawet jeśli ten sposób radzenia sobie jest później destrukcyjny.
Często to jest jedyny sposób regulacji, jaki znał.
Jedyny sposób na ulgę.
Jedyny moment spokoju.
Jedyny moment, kiedy głowa na chwilę cichnie.
I nie piszę tego po to, żeby cokolwiek usprawiedliwiać.
Bardziej po to, żeby może spojrzeć na siebie trochę łagodniej.
Bez tej natychmiastowej wojny ze sobą.
Bo mam wrażenie, że ludzie bardzo często próbują „naprawić” swoje zachowania, kompletnie nie słuchając tego, co te zachowania próbują im powiedzieć.
A one zwykle o czymś są.
O przeciążeniu.
O samotności.
O lęku.
O potrzebie bliskości.
O zmęczeniu.
O braku odpoczynku.
O życiu w trybie przetrwania przez zbyt długi czas.
I może właśnie od tego warto zacząć.
Nie od pytania:
„Co jest z Tobą nie tak?”
Tylko:
„Czego mi właściwie tak bardzo brakuje, że muszę sobie pomagać właśnie w ten sposób?”
To często zmienia bardzo dużo.
