Żałoba to nie tylko śmierć

Kilka dni temu miałem przyjemność towarzyszyć w gabinecie kobiecie, która doświadczyła nagłej utraty bliskiej osoby. I zatrzymał mnie ten temat, bo mam poczucie, że w Polsce nadal bardzo wąsko rozumiemy żałobę. Najczęściej kojarzymy ją wyłącznie ze śmiercią. Wtedy trochę bardziej rozumiemy, że człowiek może być wycofany, smutny, mniej obecny, że potrzebuje czasu dla siebie, kontaktu ze swoimi emocjami, wspomnieniami i próbą poukładania rzeczywistości na nowo.
Jakiś czas temu nagrałem w temacie żałoby krótką wypowiedź na YouTube. Niestety z racji tego, że był to mój pierwszy film, a nie miałem wówczas profesjonalnego sprzętu przy sobie to nie jest on najlepiej jakości 🙂

Tylko prawda jest taka, że żałoba dotyczy dużo większej ilości doświadczeń w naszym życiu. Można przeżywać żałobę po rozstaniu. Po utracie pracy. Po utracie zdrowia albo sprawności. Po zakończeniu ważnej relacji. Po utracie jakiejś wizji swojego życia, którą człowiek budował przez lata. I mam poczucie, że wiele osób kompletnie nie daje sobie prawa do przeżywania takich strat, bo „przecież nikt nie umarł”. A organizm i tak przeżywa utratę. I zwykle potrzebuje czasu, żeby zrozumieć, że czegoś albo kogoś już nie ma.

Często na początku pojawia się szok. Taki moment, w którym informacja trochę „nie dochodzi”. Człowiek jeszcze przez chwilę funkcjonuje tak, jakby wszystko było po staremu. Jakby zaraz ktoś miał zadzwonić, wrócić, wejść do domu albo odpisać na wiadomość. Mózg bardzo często próbuje nas ochronić przed intensywnością emocji i przez jakiś czas działa trochę w odrealnieniu. Potem pojawia się złość i to bywa dla ludzi bardzo trudne. Bo jak zezłościć się na osobę, która umarła? Jak mieć żal do kogoś, kto odszedł? Jak zezłościć się na życie po utracie zdrowia albo relacji? A jednak to wszystko jest naturalne. Tak samo jak smutek, poczucie pustki czy momenty, w których człowiek nie ma siły robić najprostszych rzeczy.

I mam poczucie, że największy problem polega na tym, że bardzo wielu ludzi próbuje żałobę ominąć. Szybko wrócić do działania. Nie czuć. Nie zatrzymywać się. Jakby przeżywanie straty było czymś niewygodnym albo oznaką słabości. Tylko organizm tak nie działa. Nieprzeżyta żałoba bardzo często wraca po latach. Czasem przy kolejnej utracie, czasem przy rozstaniu, czasem w zupełnie innym momencie życia. I wtedy człowiek nagle orientuje się, że nosi w sobie coś, czego nigdy tak naprawdę nie dopuścił do siebie.

Jest jeszcze jedna rzecz związana z żałobą, która wydaje mi się bardzo ważna. Mam poczucie, że relacje tak naprawdę nie kończą się całkowicie. Zmienia się ich forma. Bo kiedy ktoś odchodzi albo umiera, to oczywiście kończy się fizyczna obecność tej osoby. Nie możemy już zadzwonić, spotkać się czy jej przytulić. Ale bardzo często dalej nosimy tę osobę w sobie. W swoich wspomnieniach. W różnych zdaniach, które zostały nam w głowie. W sposobie patrzenia na świat. W odruchowym myśleniu: „ciekawe co by teraz powiedział”, „jak by się z tego ucieszyła”, „co by mi doradził”.

I to jest zdrowe i zupełnie natualne! W ten sposób nie tylko pozwalasz sobie na doswiadczanie utraty, ale korzytasz z tej relacji. Dostrzegasz w tym zasób? Nie wymazanie relacji, tylko nauczenie się przeżywania jej w inny sposób. Bo nasza wyobraźnia naprawdę nie zna granic. Możemy dalej z kimś rozmawiać w swojej głowie. Możemy wracać do wspomnień. Możemy się czasem pożalić, zezłościć albo po prostu za kimś tęsknić. I to wszystko może dalej być częścią relacji z kimś, kogo fizycznie już obok nas nie ma.

Dlatego jestem zdania, że warto dawać sobie prawo do żałoby. Nie przyspieszać jej na siłę. Nie oceniać siebie za emocje, które się pojawiają. Bo utrata zawsze coś w nas zmienia. I być może żałoba nie polega wyłącznie na uczeniu się życia bez kogoś albo bez czegoś. Może bardziej chodzi o nauczenie się, jak nosić to dalej w sobie, żeby zamiast tylko boleć, mogło też po czasie stać się częścią naszej historii, pamięci i życia.

Trzymam za Ciebie kciuki,
Konrad

Zapisz się na profesjonalną psychoterapię

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *